Bądź mistrzem… w swoim stylu zakupowym.

Nawet taka konkurencja sportowa, jaką jest… robienie zakupów, może mieć swój niepowtarzalny styl. Czy też, inaczej rzecz biorąc, nawet w takiej konkurencji, można swój styl robienia zakupów jest, więcej – nawet wtedy, gdy są to zakupy online.
Część z nas robi takie zakupy w stylu niemalże profesorko – ordynatorskim: z kartką w ręku, to jest listą zakupów, porównując oferty wszystkich innych sklepów, sumując rabaty, odejmując obniżki i jeszcze wliczając w to kartę członkowską i związane z nią przywileje. Są też inni, jest taka część z nas, która na słowo zakupy – online lub stacjonarne, szeroko ziewa i przeciąga ten przykry obowiązek nabywania towarów na wieczne nigdy.
Tak, są tacy, choć trudno w to uwierzyć… przeciągają shopping, aż lodówka zaczyna świecić nie tylko swoim światłem, ale i pustkami. Ale są też wśród nas i tacy, wypośrodkowani, wyluzowani albo i nie zawracający sobie głowy takimi bzdurami, którzy czasem wręcz o tym obowiązku zapominają – zakupy? Online? Mogliby zapytać zdziwieni. Ach, tak! I z telefonem na kolanie, w największym ścisku w tramwaju, między startem a metą, kupują wszystko to, co potrzebne. Bez spiny.